Kiedy automatyzacja ma sens
- Ktoś co tydzień przepisuje dane z jednego programu do drugiego.
- Wyceny powstają w zeszycie, w Excelu albo w głowie jednej osoby.
- Raport dla właściciela składa się ręcznie z kilku plików.
- Nikt nie pilnuje terminów płatności, dopóki nie jest za późno.
- Te same błędy wracają, bo proces zależy od pamięci ludzi.
Co automatyzuję
- Wyceny i oferty. Od danych o zleceniu do gotowej oferty dla klienta, cyfrowej lub do druku.
- Import i porządkowanie danych. Na przykład z systemów SportBM i ProTrainUp w akademiach piłkarskich.
- Należności. Harmonogram przypomnień o zaległych płatnościach.
- Raporty. Liczby zbierają się same, zamiast składania ich ręcznie.
- Przepływ danych między narzędziami. Excel, Google Sheets, CRM (np. Bitrix24), program do faktur (np. Fakturownia).
Moje podejście
Zaczynam od jednego procesu, nie od całej firmy. Najpierw sprawdzam, jak działa dziś i co ma się poprawić.
Potem łączę narzędzia, które już masz. Dedykowaną aplikację buduję wtedy, gdy gotowe narzędzia nie wystarczą. System robi to, co powtarzalne, a decyzje zostają po stronie ludzi.
Przykłady z wdrożeń
Jak pracuję
- 01
Diagnoza i punkt wyjścia
Sprawdzam, kto wykonuje proces, jakie dane wykorzystuje i gdzie powstają opóźnienia lub błędy. Ustalamy zakres pierwszego wdrożenia i miernik, z którym porównamy efekt.
- 02
Projekt i budowa
Łączę istniejące narzędzia lub buduję dedykowaną aplikację. Ustalamy, co robi system, a co wymaga decyzji człowieka. Testujemy na prawdziwych przypadkach.
- 03
Wdrożenie w codziennej pracy
Pomagam zespołowi zacząć pracę z systemem, poprawiamy przeszkody i przekazuję dokumentację. Ustalamy, kto odpowiada za dane i utrzymanie.
- 04
Pomiar i dalsze decyzje
Po uzgodnionym czasie porównujemy wynik z punktem wyjścia. Na tej podstawie decydujemy o poprawkach i dalszym zakresie.
Częste pytania
Czy muszę zmieniać programy, których używamy?
Nie zawsze. Najpierw próbuję połączyć to, co już masz. Dedykowaną aplikację buduję wtedy, gdy obecne narzędzia nie wystarczą, i mówię o tym przed startem.
Ile trwa wdrożenie?
Pierwsze wdrożenie jednego procesu zwykle planujemy na około 4 tygodnie. Dokładny termin ustalamy po diagnozie, bo zależy od danych i integracji.
Ile to kosztuje?
Cenę podaję po 30-minutowej rozmowie i diagnozie. Zależy od zakresu, liczby integracji i tego, czy potrzebna jest osobna aplikacja.
Co, jeśli coś przestanie działać?
Przed zakończeniem ustalamy, kto odpowiada za dane, obsługę i utrzymanie. Dostajesz dokumentację, a dalszą opiekę możemy ustalić osobno.
Czy podpiszesz NDA?
Tak, NDA jest dostępne na życzenie przed rozmową o szczegółach.